Posts Tagged ‘Chrześcijaństwo’

Szczyt żydowskiego absurdu!
To nazywanie niewygodnych dla nich prawd
„antysemityzmem”!
______________________________________

Judaizacja chrześcijaństwa, (które nie jest przecież kontynuacją, ale przeciwnie, przezwyciężeniem judaizmu) to stały element obecny w działaniu żydowskiego lobby politycznego, nie tylko zresztą w Polsce. W Polsce, ze względu na jej katolicką tradycję, działanie to jest szczególnie nasilone.

Żydzi nie są „naszymi starszymi braćmi w wierze”. To wyrwane z kontekstu zdanie Jana Pawła II bywa mocno nadużywane. Judaizm i chrześcijaństwo mają wspólną tylko wiarę w jednego Boga, ale nie jest to ten sam Bóg. Judaizm i chrześcijaństwo mają ze sobą tylko tyle wspólnego, że obydwie te religie są monoteistyczne, głoszą wiarę w jednego Boga. Judaizm jest jednak formą monolatrii wiarą w jednego wprawdzie tylko Boga, ale w Boga jednego tylko narodu, narodu wyłącznie żydowskiego, gdyż podstawą judaizmu jest obietnica polityczna udzielona Abrahamowi: „Potomstwu twojemu daję ten kraj, od rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat”. Nie jest to obietnica uniwersalna, bo dana jest jednemu tylko narodowi, ma charakter całkowicie polityczny: obiecuje jednemu narodowi, narodowi żydowskiemu, polityczne panowanie nad konkretnym obszarem i innymi narodami. Chrześcijaństwo niesie zupełnie inną obietnicę. Nie jest to obietnica polityczna (panowania jakiegoś narodu nad jakimkolwiek obszarem i jakimikolwiek innymi narodami), ale obietnica nieśmiertelności i zbawienia duszy każdego, kto przyjmie chrzest. Chrześcijaństwo jest uniwersalne i ponadnarodowe. Chrześcijaństwo pozbawiło naród żydowski charakteru narodu uprzywilejowanego w oczach Boga i mającego własnego Boga, a tym samym uprzywi1ejowanego wobec innych narodów i dlatego zwalczane jest tak zajadle przez wszystkie żydowskie sekty i lobby polityczne, tak przez wierzących, jak niewierzących Żydów.

Kościół katolicki w Polsce zwalczany jest zresztą wcale nie przez zarejestrowanych w ledwo ośmiu gminach żydowskich raptem 1200 wyznawców judaizmu… ale przez niemal całkowicie zdominowane przez ateistyczną lewicę żydowskie lobby polityczne, które obok zastępczej „świeckiej religii” holokaustu wyznaje dzisiaj neo-marksizm w postaci „politycznej poprawności”, czyli doktryny Antoniego Gramsciego, włoskiego komunisty, „naprawiacza Marksa i Lenina”. Wedle „odkryć” Gramsciego nie należy budować „nowego społeczeństwa komunistycznego” poprzez rewolucyjne niszczenie prywatnej własności, gospodarki kapitalistycznej i fizyczną eksterminację „klas posiadających, ale poprzez stopniowe, powolne i konsekwentne niszczenie cywilizacji łacińskiej, której fundamentem jest chrześcijaństwo. Neo-marksizm zakłada, zatem nie rewolucje komunistyczne, ale „długi marsz” poprzez stopniową likwidację indywidualistycznej cywilizacji chrześcijańskiej, opartej na prawie naturalnym i zastąpienie jej cywilizacją kolektywistyczną, opartą na demagogicznych „prawach człowieka” (coraz to wymyślane nowe „prawa człowieka” to po prostu odmiana marksistowskiego „od każdego według jego zdolności, każdemu według jego potrzeb”, przy czym oceną tych cudzych „zdolności” i „potrzeb” zajmowaliby się „obywatele równiejsi od innych”. W tym założeniu społeczeństwo odarte z chrześcijańskich (a szerzej: religijnych) wartości i norm moralnych, wyrugowanych ze świadomości obywateli, stanie się wreszcie, po „długim marszu”, społeczeństwem komunistycznym: ludzkim stadem potulnych „owieczek”.

W Polsce po roku 1989 środowiska żydowskie poczuły się silne odnowieniem swych dobrych relacji z komunistami przy okrągłym stole i w Magdalence, zaczęły, więc szybko zrywać wątłe więzi nawiązane wcześniej (w latach siedemdziesiątych) z Kościołem katolickim: obserwujemy więc przybierające na sile ataki żydowskiego lobby politycznego na Kościół Katolicki, dokonujące się głownie za pośrednictwem „Gazety Wyborczej”, żydowskiej gazety dla Polaków, mającej kształtować ich poglądy zgodnie z interesami żydowskiego lobby politycznego. Przedstawiać żydowski punkt widzenia, jako obiektywnie słuszny, a odmienne spojrzenia jako niesłuszne lub „antysemickie” taka jest istota propagandy tej żydowskiej gazety. W walce z Kościołem Katolickim w Polsce żydowskie lobby polityczne ma dzisiaj za sojusznika postkomunistyczną lewicę, która po gospodarczym bankructwie marksizmu-leninizmu przeszła na „polityczną poprawność”, na ten nowy marksizm, prowadzący jednak po staremu ludzkie społeczności w stronę tresowanego stada. A że nie ma stada bez przewodnika, a glina wymaga garncarza by lepił z niej naczynie współczesna żydo-komuna spotyka się ponownie we wspólnym dążeniu do przewodzenia takiemu ludzkiemu stadu: żydzi zachęcani są do uznawania swej wyjątkowości i „roli przewodniej” swą trybalistyczną religią, neomarksiści kultem nagiej siły, jedyną ideologią wszystkich ateizujących totalniaków.

W sferze ideowej mieści się także inny cel żydowskiego lobby politycznego w Polsce: jego polityka historyczna, czyli propaganda dotycząca obrazu przeszłości. W naszej epoce, naznaczonej religijnym wątpieniem (którego doświadcza także judaizm) rośnie potrzeba „religii zastępczych”, świeckich. Holokaust rozumiany jako wyjątkowe, niemające precedensu w dziejach ludobójstwo wykorzystywany jest przez żydowskie lobby polityczne jako instrument cementujący społeczność żydowską w epoce sekularyzacji. Świecka religia holokaustu nadaje się znakomicie i do politycznej eksploatacji, i do czerpania z niej finansowej renty tytułem bezprawnych przywilejów. Holokaust dokonany przez niemieckich socjalistów podczas II wojny światowej wywołał w świecie zrozumiałe wielkie współczucie dla Żydów, dość długo utrzymujące się po wojnie. Niektórzy z nich nie zadowolili się niemieckimi odszkodowaniami; zauważyli, że oskarżając inne narody o współudział w holokauście można i od innych państw żądać „odszkodowań”. Stąd żydowska polityka historyczna, czyli propaganda żydowskiego lobby politycznego w Polsce fabrykuje i mnoży oskarżenia Polski i Polaków o „współudział w holokauście”. Gdy pod rządami kanclerza Gerharda Schredera Niemcy oświadczyły w latach dziewięćdziesiątych, że „czas niemieckiej pokuty skończył się” — oznaczało to, że Niemcy uznały, iż wystarczająco zapłaciły już Żydom za ludobójstwo wojenne. Przedsiębiorstwo holokaust skoncentrowało się zatem na Polsce, mnożąc oskarżenia Polaków o współpracę w niemieckim ludobójstwie. Ta żydowska polityka historyczna czytaj propaganda stanowi stały element wojny psychologicznej, jaką przedsiębiorstwo holokaust wypowiedziało Polsce w połowie lat dziewięćdziesiątych, kiedy to przewodniczący Światowego Kongresu Żydów Izaak Singer zaszantażował władze polskie, mówiąc: „Jeśli Polska nie spełni żydowskich roszczeń majątkowych będzie upokarzana na arenie międzynarodowej”. Było to wypowiedzenie Polsce wojny, na razie psychologicznej, mającej uzasadniać planowany rabunek majątkowy.

Ta żydowska polityka historyczna, ta żydowska propaganda oskarżająca Polaków o współudział w ludobójstwie niemieckim zbiega się z propagandą niemiecką, z niemiecką „polityką historyczną”, dążącą z kolei do wybielania Niemców z win za wojenne ludobójstwo. Fakt, że przedstawiciele politycznego lobby żydowskiego w Polsce milczą na temat ścisłego współdziałania niemiecko-żydowskiego w atakach na Polskę świadczy dobitnie, że i dzisiaj polityczne lobby żydowskie w Polsce żyje swym odrębnym, nie polskim życiem jak to było przed wojną i jak to było w jeszcze większej mierze w czasach I Rzeczypospolitej. Holokaust przedstawiany jako „największa zbrodnia w dziejach” wymaga konsekwentnie „największego przeciwdziałania” i nic nie jest ważniejsze niż przeciwdziałanie powtórnemu holokaustowi, któremu, rzekomo sprzyja antysemityzm; w ten sposób antysemityzm prezentowany jest w propagandzie żydowskiej jako szczególnie naganna postawa, która powinna być karana w sposób szczególnie surowy, twardy i głęboki, zatem szczególnie uprzywilejowany.

Tymczasem antysemityzm to postawa charakteryzująca się nielubieniem Żydów, przy czym ta antypatia uzasadniana jest przez antysemitów bardzo różnie z punktu widzenia racjonalności uzasadnienia. Z postawy antysemickiej, a więc z antypatii do żydów. Dzisiaj, to żyd określa co jest, a co nie jest antysemickie!

Opracowane np: M. Mieszalski "Żydowskie lobby polityczne w Polsce"
Reklamy