Podsumowanie


Posumowanie:

Słuchaj!

To nie naukowe racje lub trudności w rozumieniu tajemnic wiary, ale pycha i chętka błyszczenia, wyróżnienia się lub wywyższenia ponad innych ludzi, usposabia wszystkich zarozumialców wrogo przeciw wierze i zachęca ich do aroganckiego atakowania tych prawd religijnych, których zwykle sami wcale nie rozumieją. W ten sposób wykluwają się te nędzne poczwary niewiary, demony samouwielbienia, stróże ciemnogrodu, pyszałkowaci dezerterzy…! Dlatego właśnie ateizm nie jest postulatem rozumu, lecz tylko pragnieniem przewrotnej woli człowieka; to też powiada Bacon „ci tylko w Boga nie wierzą, którzy mają w tym interes, aby Boga nie było.”

Wpływ pychy na niewiarę pięknie skreślił Wiktor Gomulicki:

Dzieło i Autor.

„Kiedy mi młodość lała ogień w żyły,

A dziwne mocy w górę mnie wznosiły,

Chcąc się odznaczyć czemś wzniośl zuchwałem,

Przed krzyżem głowy odkrywać nie chciałem,

W tej samej szumnej tytanowej porze

Anioł mnie życia zawiódł aż nad morze,

Tam, bezmiernością ruchu i błękitu

Zdumiony – głowę odkryłem z zachwytu.

Dziś, gdy rozważam minione zapały,

Ów czas, gdy silny znaczyło: zuchwały –

Myślę, że tylko pychą dusza chora

Mogła czcić dzieło – a nie znać Autora.”

 […]

Ojcowie Pustyni widzieli cztery stopnie człowieczego zła: pierwszy w sercu, drugi w spojrzeniu, trzeci w języku, czwarty w uczynku. [Pierwsza Księga Starców, Gerontikon, s. 206.] Są to warstwy, w których dojrzewa grzech.

Grzech zna jedną skuteczną broń: chce zagłuszyć, przerazić swą wielkością, bądź powszechnością występku, dąży do tego, by się zbanalizować, by przyzwyczaić do swej obecności. Grzech zabija, zabija bez powodu, z głębi swej niezrozumiałej, doskonałej nienawiści. Grzesznik walczy z Bogiem i zamierza Bogu udowodnić, że to On kłamie. To grzech ogłasza Boga katem – Ojcem cierpienia, który żąda ofiar. Tak było z Judą. Na to świadczą spreparowane  księgi Dauteromonium. Człowiek w grzesznym świecie, który stwarza rzeczywiście sam, bo bez uczestnictwa Boga, odkrywa z przerażeniem, że już nie wybiera drugiego człowieka, nie wybiera świata, ale jest na niego skazany. Świat bez Boga rodzi wspólnotę uwięzienia. Spoufalając się z grzechem, człowiek wchodzi w tą logikę, która upaja agonią. Najpierw bycie w sobie podlega zwyrodnieniu. Człowiek staje się wrogi sobie samemu, zabija siebie. Grzeszne poznanie zmienia perspektywy myślenia, jego tempo, barwę, kontekst. Zmienia jego celowość. Grzech nie rozumie, nie pojmuje prawdy. Aby grzech mógł „spokojnie” trwać, prawda musi być zabijana, ćwiartowana, męczona, pozbawiona ostrości. To wspólny interes grzesznych. To ich dzieło, ich poczucie wspólnoty: złożyć ofiarę z prawdy. Gdy nie da się prawdy oswoić, osłabić czy zdegenerować, należy ją zlikwidować.

Nie ma sprawiedliwego, nawet ani jednego, nie ma rozumnego, nie ma, kto by szukał Boga. Wszyscy zboczyli z drogi, zarazem się  zepsuli, nie ma takiego, co dobrze czyni, zgoła ani jednego. Grobem otwartym jest ich gardło, językiem swoim knują  zdradą, jad żmijowy pod ich wargami, ich usta pełne są  przekleństwa i goryczy; ich nogi szybkie do rozlewu krwi, zagłada i nędza są  na ich drogach, droga pokoju jest im nie znana, bojaźni Bożej nie ma przed ich oczami (Rz 3, 10-18).

Wyznawca prawa Lewitów odznacza się systemem wewnętrznych uzależnień, niewoli, swego rodzaju ciążenia, wrośniętych w jego wnętrze. Poprzez swe wewnętrzne mechanizmy nie dopuszcza on do głosu duchowych i prawdziwych aspiracji i pragnień, natomiast wyciąga je ku zewnętrzu. Odznacza go chaotyczne, impulsywne, a nawet kompulsywne istnienie, które poniża prawdziwą godność człowieka, rezonuje najmocniej w przestrzeni słabości, która powoduje, że człowiek wymyka się sobie. U wyznawców prawa Lewitów występuje rodzaj geniuszu w maskowaniu własnej obecności. Dotyczy on kwestii „gospodarza”. Wykorzystuje zwłaszcza inteligencję człowieka do obrony własnych roszczeń. Nie chce on podejmować odpowiedzialności, ale chce mieć dostępny i niezakłócony cały obszar wewnętrzny. Dlatego potrafi zaprezentować swe cele jako szlachetny ideał do realizacji. Człowiek Starego przymierza to misterium uwodzenia.

Wadami rządzi podstawowa zasada — rozpad, pomimo wysiłku gromadzenia siebie. Zwłaszcza nieczystość, chciwość, łakomstwo i zazdrość mają tendencję dośrodkową, tendencję wchłaniania, opartą o pożądliwości natury ludzkiej. Natomiast gniew, pycha i lenistwo charakteryzują się tendencją odśrodkową, tendencją do odrzucania, opartą o gniewliwość. Wchodząc w logikę grzechu, należy stwierdzić, że stary człowiek sprzeciwia się wprost istocie dobra, pragnie je wykluczyć. Zna bowiem jedynie swoje dobro. Grzech wprowadza złudzenie, że w nim można obronić swe istnienie, pojawia się jako przekonanie, że dzięki niemu, popełniając go, człowiek może bardziej istnieć, bardziej żyć. Niosąc śmierć i zniszczenie duchowe, pozoruje intensywność życia.

Mistrzowie duchowi przykładają wiele uwagi do tego, by w rozpoznawaniu duchowej topografii wyraziście określać nie tylko mocne strony dobra, ale również nazywać grzech. To odsłania punkty najsłabsze w „konstrukcji” duszy, a także ujawnia linie najczęstszego ataku ze strony aktywnego zła. Grzech bowiem jest czymś żywym, dynamicznym, to on działa w synach buntu (por. Ef 2, 2), ma więc rodowód w demonicznej podmiotowości, jest rodzajem siły przekonywania, włamywania się w świadomość, w wolę, a zwłaszcza w wyobraźnią. Dlatego można mówić o demonicznej żywej mocy, która próbuje człowieka zmusić do wyboru zła, do poddania się.

Pora teraz na Twój ruch! Biblia mówi: 

„Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz. Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu.” (Rzymian 10: 9-10)

„Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe!” (2 Koryntian 5:17)

[…]

 

Cóż więc takiego uczyniłeś człowieku, że uciekasz wiecznie?

„… to co pochodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Bo z wnętrza , z serca człowieka, pochodzą złe myśli, nieczystość, złodziejstwo, mord, cudzołóstwo, chciwość, przewrotność, podstęp, lubieżność, zazdrość, bluźnierstwo, pycha, głupota. Wszystko to zło pochodzi z wnętrza i czyni człowieka nieczystym.” [Mar.7:21]

Czy wreszcie opamiętałeś się?

– Czy Twój umysł zmienił się?

– Czy ta zmiana umysłu doprowadziła do zmiany intelektu, zmiany woli, zmiany emocji?

– Czy nienawidzisz teraz grzechu, który wcześniej kochałeś?

– Czy pragniesz teraz świętości, którą wcześniej ignorowałeś?

– Czy podziwiasz teraz Chrystusa, z którym nie miałeś wcześniej nic wspólnego?

– Czy uważasz Królestwo Niebieskie za bardzo drogi skarb?

To są dowody na to, że opamiętanie wykonało ogromną pracę w Twoim sercu!

Jeżeli więc prawdziwie wierzysz w Chrystusa – masz życie wieczne!

Jak więc sprawdzić czy wiara Twoja jest prawdziwa?

– Żyj, będziesz wzrastać w Łasce! Duch Święty będzie pogłębiał Twoją Wiarę i Twoją przemianę, aż w końcu upodobnisz się do Jezusa Chrystusa!

1objawienie

Pierwsze objawienie Matki Bożej w I w. n.e. w wizji Świętego Jana Ewangelisty.

__________________________________KONIEC___________________________________________

Komentarze
    • Joanna pisze:

      Żyj, będziesz wzrastać w Łasce! Duch Święty będzie pogłębiał Twoją Wiarę i Twoją przemianę, aż w końcu upodobnisz się do Jezusa Chrystusa!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s