Archive for the ‘prawda’ Category

robak

Obraz zawsze pełnił istotną funkcję w przekazie informacji. Historia, w ten sposób przekazywanej informacji zaczęła się od malowideł naskalnych wykonanych przez ludy pierwotne i trwa aż do dziś. We współczesnym świecie komunikacja wizualna ma ogromne znaczenie, ponieważ pełni ona prosty i szybki przekaz informacji w odbiorze. Niestety zjawisko to ma też ciemne strony.

Zjawisko ekspansji mediów audiowizualnych, dominacji ikonosfery (cywilizacji wizualnej) nad logosferą (cywilizacją słowa), wytworzyło nową sytuację kulturową, charakteryzującą się – między innymi – swoistą łatwością w przyswajaniu treści (niewymagającą takiego wysiłku intelektualnego, który jest konieczny podczas uważnej lektury, czy napięcia uwagi w czasie słuchania radia) oraz natychmiastowością percepcji, co może skutkować powierzchownością, bądź nawet całkowitym niezrozumieniem oglądanych przekazów. Do istotnych cech cywilizacji obrazu trzeba również zaliczyć hegemonię emocji, która powoduje podważenie tradycyjnego systemu wychowania i formacji, akcentujących konieczność podporządkowania uczuć wolnej woli i w konsekwencji rozumowi.

Cywilizacja obrazu, przesadnie afirmująca znaczenie emocji, wpływa, na jakość percepcji oglądanych treści. Charakter i szybkość narracji filmowej może powodować jej powierzchowny odbiór, niemal bezrefleksyjny, wyłącznie bierny pod względem intelektualnym. O ile w tradycyjnym modelu kultury słowa koniecznością była umiejętność czytania, pisania, analiza tekstu, znajomość lektur, poznawanie skojarzeń i kontekstów literackich, o tyle w przypadku przekazów audiowizualnych może się naiwnie wydawać, że do ich zrozumienia potrzebne jest wyłącznie patrzenie i słuchanie bez żadnego przygotowania intelektualnego. Swoiste lenistwo intelektualne, odbiór bezrefleksyjny, brak kontroli nad emocjami towarzyszącymi percepcji przekazów audiowizualnych może stanowić trwały schemat utrwalający postawę bierności oraz ignorancji wobec mediów ikonicznych.

Na te wszystkie powstające problemy zwrócił uwagę św. papież Paweł VI (1963 –1978). Z całą ostrością i przenikliwością dostrzegł on istotę radykalnej metamorfozy cywilizacyjnej, polegającej na odchodzeniu od dawnego, tradycyjnego modelu kultury i komunikacji, dla których głównym nośnikiem było słowo (głównie pisane), a kształtowaniu się nowej formy przekazu, a mianowicie ruchomego, udźwiękowionego obrazu, obecnego w całej przestrzeni życia społecznego, i stanowiącego nowy rodzaj poznania.

Dzisiejsza ludzkość jest tak silnie zależna od mediów, że charakteryzowana bywa, jako społeczeństwo zmediatyzowane.

„Media, które są współcześnie obecne w każdym obszarze ludzkiego życia, stają się jednocześnie nośnikiem obecności człowieka w świecie”

Postęp w dziedzinie komunikacji (naturalnie, rozumianej w tym przypadku, jako proces przekazu i rozpowszechniania informacji, a nie w aspekcie środków lokomocji i przemieszczania się) oraz rozwój środków społecznego przekazu spowodował w XX wieku istotne zmiany nie tylko cywilizacyjne, ale i kulturowe.

Odbiór przekazów audiowizualnych, a głównie filmów, łączy doświadczenie intelektualne z przeżyciem artystycznym. Ta specyfika wymaga odpowiedniej refleksji dotyczącej znaczenia uczuć w przeżyciu religijnym i ukazania ich właściwego miejsca wobec rozumu oraz woli. Charakteryzując rozbieżność między lekturą a oglądaniem jej multimedialnej wersji. Niektórzy badacze wskazują na fakt, że media tradycyjne – prasa i książka – propagują idee, natomiast media audiowizualne, a głównie film – przekazują emocje.

Niestety taka jest nasza rzeczywistość. Dzisiaj młodzi ludzie wolą obrazki, na nich opierają i budują swoją wiedzę. Łatwy przekaz, bez potrzeby wysiłku intelektualnego przypadł im do gustu. Coraz to mniej ludzi czyta. Jak takie postępowanie przekłada się na obraz młodzieży, pokazują choćby dyskusje prowadzone na forach czy w mediach społecznościowych. Reprezentują one tragiczny poziom wiedzy – można je podsumować dwoma słowami – uczuciowe bzdury!

Czy jest na ten nowy trend kulturowy jakieś antidotum? Jest! Problemem tym zajęła się teologia mediów audiowizualnych, której fundamentalnym zadaniem jest – poprzez pryzmat wiedzy teologicznej i medioznawczej, prawidłowo odczytać ruchomy obraz i zrozumieć jego sens. Miejmy nadzieję, że powstanie opracowanie ze wskazówkami jak kształcić współczesną młodzież, by i ona mogła przyswoić sobie jak największy zakres wiedzy.

Follow my blog with Bloglovin

Reklamy

Neofaszyzm

Posted: 1 września 2018 in Ojczyzna, prawda, TRUTH
Tagi: , , ,

Oto nowa neofaszystowska ideologia

w służbie zagłady białych ludzi:

 

„RÓŻNORODNOŚĆ” to brak białych krajów

„RÓŻNORODNOŚĆ” to brak białych miast

„RÓŻNORODNOŚĆ” to brak białych sąsiadow

„RÓŻNORODNOŚĆ” to brak białych ludzi

 

roznorodnosc

 

aniotrojca

Wszechmogący, Wieczny Boże w Trójcy Świętej Jedyny, zanim my, słudzy Twoi, zaczniemy błagać świętych Aniołów, upadamy przed Tobą na kolana i wielbimy Ciebie, Ojcze, Synu i Duchu Święty.

Bądź pochwalony i uwielbiony na wieki, a wszyscy Aniołowie i ludzie przez Ciebie stworzeni niech Cię adorują, kochają i Tobie służą Święty, Mocny, Nieśmiertelny Boże.

I Ty, Maryjo, Królowo wszystkich Aniołów, przyjmij łaskawie nasze błagania, które zanosimy do sług Twoich i kieruj je do tronu Najwyższego, abyśmy otrzymali łaski, pomoc i ratunek. Ty błagająca Wszechmocy Ty Pośredniczko łask. Amen.

Święci Aniołowie, zostaliście nam dani przez Boga ku naszej ochronie i pomocy, błagamy Was w imię Boga w Trójcy Jedynego:
– Śpieszcie nam z pomocą!
Błagamy Was w imię Krwi Przenajświętszej Pana naszego Jezusa Chrystusa:
– Śpieszcie nam z pomocą!
Błagamy Was przez wszechmocne imię Jezusa:
– Śpieszcie nam z pomocą!
Błagamy Was przez wszystkie rany Pana naszego Jezusa Chrystusa:
– Śpieszcie nam z pomocą!
Błagamy Was przez całą mękę Pana naszego Jezusa Chrystusa:
– Śpieszcie nam z pomocą!
Błagamy Was przez święte Słowo Boże:
– Śpieszcie nam z pomocą!
Błagamy Was przez Serce Pana naszego Jezusa Chrystusa:
– Śpieszcie nam z pomocą!
Błagamy Was w imię miłości Bożej ku nam biednym:
– Śpieszcie nam z pomocą!
Błagamy Was w imię wierności Bożej ku nam biednym:
– Śpieszcie nam z pomocą!
Błagamy Was w imię Miłosierdzia Bożego ku nam biednym:
– Śpieszcie nam z pomocą!
Błagamy Was w imię Maryi, Matki Bożej i naszej Matki:
– Śpieszcie nam z pomocą!
Błagamy Was w imię Maryi, Królowej Nieba i Ziemi:
– Śpieszcie nam z pomocą!
Błagamy Was w imię Maryi, Waszej Królowej i Pani:
– Śpieszcie nam z pomocą!
Błagamy Was przez waszą szczęśliwość:
– Śpieszcie nam z pomocą!
Błagamy Was przez Waszą wierność:
– Śpieszcie nam z pomocą!
Błagamy Was przez Waszą waleczność i Królestwo Boże:
– Śpieszcie nam z pomocą!
Błagamy Was:
– Zasłaniajcie nas Waszą tarczą!
Błagamy Was:
– Brońcie nas Waszym mieczem!
Błagamy Was:
– Oświecajcie nas Waszym światłem!
Błagamy Was:
– Schrońcie nas pod płaszcz Maryi!
Błagamy Was:
– Ukryjcie nas w sercu Maryi!
Błagamy Was:
– Złóżcie nas w ręce Maryi!
Błagamy Was:
– Ukazujcie nam drogę do bramy życia: otwartego Serca Pana naszego!
Błagamy Was:
– Prowadźcie nas bezpiecznie do niebieskiego domu Ojca!

Wszystkie dziewięć chórów błogosławionych:
– Śpieszcie nam z pomocą!
Nasi szczególni, towarzyszący nam wszędzie przyjaciele, dani nam przez Boga:
– Śpieszcie nam z pomocą!

Śpieszcie, wspomagajcie, błagamy Was!
Najdroższa Krew naszego Pana i Króla została przelana za nas biednych.
– Śpieszcie nam z pomocą, błagamy Was!
Serce Pana naszego i Króla bije z miłości do nas biednych.
– Śpieszcie nam z pomocą, Błagamy Was!
Niepokalane serce Maryi, Najczystszej Waszej Królowej, bije z miłości do nas biednych.
– Śpieszcie nam z pomocą, błagamy Was!
Św. Michale, Św. Rafale, Św. Gabrielu, bądźcie przy nas ze swymi Aniołami,
– pomagajcie nam i módlcie się za nami.

AMEN

 

Pomimo przekazów tradycji i istniejących dokumentów, wcześniej czy później zatrzymujemy się w punkcie, poza którym spojrzenie nie jest już w stanie rozróżnić mitu od rzeczywistości. Mit ukazuje człowieka w powiązaniu z siłami kosmicznymi, historia opisuje to, co poza takimi powiązaniami realizuje on w zasięgu czasu i przestrzeni. Wszelkie mity oparte są na ogół na dualizmie natury ludzkiej. Przeciwnie, materiał historyczny rzadko odnosi się do kompetencji duchowych człowieka. W rzeczywistości, kiedy człowiek, aktywując w sobie twórczy element artystyczny – znajdzie sposób zamanifestowania go w działaniu zewnętrznym, kreśli symbolicznie dokument biograficzny własnego czasu, którego wartość przekracza pod wieloma względami wszelkie świadome pisanie. Nie tylko przedstawia nam twórcę, ale ukazuje nam całą epokę, z której pochodzi i z której czerpie formę. Nie tylko ożywia historię, ale włącza się lirycznie w pejzaż geografii duchowej. Potwierdza to doświadczenie. Historia i mit, forma i wyobrażenie wchodzą wówczas we wzajemne odziaływanie, ujawniają to, co pogrążone jest w zatartej pomroce czasu i przestrzeni. Uzewnętrznia się odwieczny dramat. Dramat, który rodzi się nie tyle z natury ziemskiej człowieka, ile ze sfery sił duchowych walczących o absolutną dominację nad Niebem i Ziemią. O walce tej nadmieniają od najdawniejszych czasów rozmaite inskrypcje, księgi i przekazy.

To sama natura nosi w sobie stygmaty tego kosmicznego dramatu. Zjawiska atmosferyczne, gdzie światło i ciemność ścierają się z sobą, procesy świata roślinnego z jego szybkim powstawaniem i zanikaniem, krwawe walki o egzystencję pomiędzy dzikimi instynktami zwierząt są potężnymi filarami tego dramatu. W takiej rzeczywistości Bóg na swoje podobieństwo stworzył ludzi Adama i Ewę, którzy otrzymali od Boga dar – wolną wolę. Odtąd człowiek miał rozwijać się, jako istota wolna i autonomiczna. Niestety uległ, sprzeciwiając się Stwórcy! Poniósł, więc karę – śmiertelność. Od tego czasu nosi w sobie znamię grzechu pierworodnego. Grzech ten oznaczał czasowe zagubienie treści prawdy i z nią świadomości własnego pochodzenia.

czlowiek

Osłabienie sfery woli, wynikające z warunków życia człowieka i społeczności, jaką stworzył, otworzył drogę ku coraz większemu przenikaniu zła. Nieprzystosowany, stał się bezbronny. Rozumiał w prawdzie pojęcie zła, ale nie znał jego rzeczywistości, konstatował efekty, ale nie mógł sięgnąć przyczyn. Wahał się między Dobrem a Złem. To, co w ogólnym procesie stawania się ludzkiego atakowało kiedyś zbiorowość, teraz skierowane było na istotę indywidualną, wystawioną na działanie szczególnie podstępne i przenikliwe.

Wynika z tego, że człowiek może stać się złym wyłącznie przez bezpośredni i dłuższy w czasie kontakt ze złem. Najpierw zło powoli formatuje człowieka według swoich idei, potem najczęściej przy pomocy zewnętrznych, dodatkowych czynników np. przez środowisko różnego rodzaju patologii, biedy, narkotyków, alkoholu, presji opinii publicznej (w tym tak już rozpowszechnionej tzw. poprawności politycznej) wszelkiej manipulacji prawdą, zniszczonego środowiska – służącym ograniczeniu świadomości, spadku krytycyzmu i osłabieniu woli – w konsekwencji skłaniających do popełnienia grzechu.

Ważne jest ażeby człowiek pojął, iż ceną wolności ofiarowanej mu przez stwórcę było zaistnienie na ziemi również sił Zła, jako przeciwieństwa sił Dobra. Człowiek posiadł, bowiem nie tylko możliwość wolnego wyboru pomiędzy Dobrem a Złem, ale również moc przemiany zła w dobro! Przede wszystkim w sobie samym! Proces ten odbywa się jednak i przez cierpienie i wyrzeczenie. Nie oznacza to jednak, że człowiek ma stawiać samotnie czoła siłom zła. Bóg posłał ku pomocy Aniołów na czele z Michałem Archaniołem. Na tej drodze znajdzie on zawsze oparcie w Jezusie Chrystusie. Tego, który połączony jest na wieki z człowiekiem dla jego zbawienia. Jego ofiara ukazała nowe zwycięstwo Ducha Miłości. Światło tego zwycięstwa winno skierować Człowieka na drogę samo przeobrażenia się i do wyzwolenia się od ludzkich ułomności czy wręcz zła. W tym celu człowiek powinien nadać nowy kierunek swoim myślą, uczuciom, impulsom woli tak by móc realizować prawdę w myśleniu, piękno w uczuciach i dobro w dążeniach. Zło może być pokonane i zwyciężone jedynie w głębi duszy ludzkiej. Pomagają temu światło poznania, które pochodzi od Ducha Świętego i moc miłości emanująca od Chrystusa. W nich odrodzą się wiara i nadzieja. Chociaż dzisiaj jesteśmy świadkami upadku wartości moralnych i konsekwencji gwałtów przeciw naturze człowieka, musimy wierzyć, że Chrystus Zwycięży!

Według mnie nie istnieje u człowieka wrodzona skłonność do zła. Każdy człowiek, nie zależnie od tego, w jakim społeczeństwie i środowisku się urodził jest skłonny do dobra. Ale w wyniku presji środowiska, podatności woli, oraz własnej świadomości, jego rozumienie dobra ulega deformacji. Niestety, pomocna w tym procesie jest również wszelka pseudo religia – rozumiana, jako katalizator zła! Do tych „wierzeń” należą wszelkie systemy, których głównym celem jest kult krwawych ofiar i czczenie bożków – gdyż to one właśnie generują pierwiastek zła. Takimi systemami były i są wszelkie sekty, które przyjmują część prawd z Biblii i które w drodze ich modyfikacji stworzyły błędne nauki. Do nich należą przede wszystkim gnoza, kabała i talmud. Na ich bazie wymyślono kolejne twory sekciarskie jak judaizm, mahometanizm, protestantyzm, arianizm etc. Trafnie ujął to psalmista: „Albowiem wszystkie bożki pogańskie są diabłami!” [Sept. Ps 95:5]

Sekta judaistów była i jest szczególnie powiązana ze złem. U podstaw ich „wierzeń” stoją błędne i wypaczone idee, które tworzone były z myślą o doczesnym materialnym świecie. W takim środowisku powstał talmudyzm – spadkobiercami jego są potępione idee takie, jak: marksizm, darwinizm, freudyzm, egzystencjalizm i setki innych opartych o błędne założenia oparte wyłącznie na talmudzie, gnozie, kabale. Idee te są wrogo nastawione do Objawienia, do osoby Jezusa Chrystusa, Jego Matki Maryj, do Trójcy Przenajświętszej gdyż idee te omijają Dekalog! Idee wrogie Chrystusowi stworzono po to by „naukowo” udowodnić „prawdy” zawarte w judaizmie. To jest jądro satanizmu naukowego, którego ostateczną konsekwencją jest nihilizm. Ten z kolei był i jest podstawą wszelkich zbrodni i zła na świecie – komunizmu, faszyzmu, fetyszyzmu.

Wszędzie tam, gdzie pojawiła się sekta judaistów powstały nowe twory. Gdzie tkwi problem? W żydach! Oni nigdy nie umieli filozofować, czyli w myśl Platona nie potrafili kochać Boga! Wszystko opierali wyłącznie na prawie i przepisach! Dlatego nie potrafili i do dzisiaj nie potrafią zrozumieć podstawowych praw wiary! Sekta żydowska była zatwardziała w nienawiści przez umiłowanie pieniądza i bogactw, jakie zdobywali przez swą służbę w świątyni, wyzyskując i oszukując lud. Ten status utraciliby gdyby uznali Chrystusa za obiecanego mesjasza. Dla tych żydów, którzy uwierzyli, ze Starego Przymierza pozostał tylko Dekalog oraz Psalmy (pieśni o dobroci Boga), gdyż sam Chrystus je zatwierdził i polecał, kilka świąt m. in. Zielone Świątki (chrześcijańskie zesłanie Ducha Świętego) czy uczczenie Niedzieli (szabat). Obrzezanie zastąpione zostało przez Chrzest Święty, przepisy koszerne zniesiono, pozostawiając tylko post. Gdyż jak świadczą przypisy pierwszego w historii chrześcijaństwa Soboru „przepisy Starego Testamentu są umarłe i śmierć przynoszą!”. Jak orzekł Św. Hieronim „żydzi talmudyczni od czasów apostolskich aż do dzisiaj, zachowują zwyczaj wyklinania chrześcijan trzy razy dziennie we wszystkich swych synagogach (komentarz do Proroctw Izajasza IV, XI, XIV)

Na co zezwala sobie żyd w imię talmudu? Na seksualizm i pornografię, którą wolno im propagować we wszystkich krajach, nie tylko, jako biznes, ale przede wszystkim, jako coś, co dla nich jest zupełnie normalne. Skłonność ta jest od dawna „obiecana” w talmudzie babilońskim (Gemara).

To judaiści ukrzyżowali Jezusa i odrzucili na zawsze, stali się opozycją wobec kościoła i jego wrogiem! Służąc nie Bogu, ale szatanowi (Lucyper) i walcząc z Kościołem na śmierć i życie aż do czasów drugiego przyjścia Zbawiciela. Trafnie ujął to św. Marek przywołując warunek zbawienia człowieka: „Kto uwierzy i ochrzci się będzie zbawiony, kto zaś nie uwierzy będzie potępiony” [Mk. 16:16]

Oczywiście, przez wieki setki ludzi otrzymało łaskę wiary i wielu z nich przejrzało – nawróciło się i skierowało swoje życie ku czynieniu dobra i miłości. Niestety, tacy nawróceni natychmiast zostali wyklęci z sekciarskiej wspólnoty talmudystów.

Drogowskazami na drodze do poznania i czynienia dobra są przykazania, jest Dekalog, który nie tylko mówi, czego unikać, ale przede wszystkim jak pomnażać dobro, szerzyć miłość, stawać się lepszym człowiekiem i czynić wszystkich wokół siebie lepszymi. Problem zła istnieje, ale Bóg Wszechmogący jest w stanie to zło przemienić tak, że również i ono może stać się jeszcze większym dobrem. Zło dobrem zwyciężaj – to święte zawołanie sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki jest wystarczającym przykładem na to, że zło istniało, ale każdy człowiek, oparty na Chrystusie może je przezwyciężyć!

Tak też droga do zbawienia żyda, muzułmanina, protestanta czy innego innowiercy jest otwarta, każdy, kto tego zapragnie, może uczynić z siebie Człowieka Nowego, który bez trudności odpowie Bogu: „Starałem się poznać Prawdę i iść drogą, którą ona wskazuje aż do ostatniego z moich dni…”

Kiedyż wreszcie dekomunizacja Alei Zasłużonych
na warszawskich Powązkach Wojskowych?

Jak to jest możliwe żeby w niepodległej Rzeczypospolitej w tzw. Alei Zasłużonych na warszawskim cmentarzu wojskowym na Powązkach, spoczywali obok siebie bohaterowie najnowszej historii Polski oraz jej zdrajcy, kaci i oprawcy najdzielniejszych patriotów!?

Najbardziej drażnią takie postacie jak J. Marchlewski, B. Bierut, K. Świerczewski, mason A. Strug, tow. St. Dąbrowski, Z. Berling, M. Rakowski, F. Radkiewicz, T. Wolański czy Wł. Gomułka i wielu innych tzw. towarzyszy. Spoczywają obok Tadeusza Bora-Komorowskiego, pułkownika Ryszarda Kuklińskiego, gen. Antoniego Chruściela, gen. Stanisława Sosabowskiego, Mariana Rejewskiego i wielu innych bohaterów. Młodzież, która odwiedza Powązki, otrzymuje fałszywą lekcję historii! Są również przedstawiciele tzw. „opozycji” kwiat żydokomuny i lewactwa m. in. Kuroń, Gieremek, Kołakowski, Drawicz czy Toeplitz i wielu innych!

W ocenie Tadeusza Płużańskiego, działacze polityczni i oficerowie, którzy odznaczyli się w PRL-u, „powinni zostać przeniesieni na cmentarz komunalny bądź cmentarz żołnierzy radzieckich”.

„Dekomunizacja przeprowadzana jest trochę zbyt późno. Był na to czas dwadzieścia kilka lat temu. Byłaby wtedy głębsza, pełniejsza, ale jeśli już jest, to dobrze” – powiedział opozycjonista, szef warszawskiego Klubu „Gazety Polskiej” Adam Borowski.

Na warszawskich Powązkach leżą obok siebie kaci i ofiary. Na tym cmentarzu leży Bolesław Bierut, zdrajca Polski, agent NKWD. To przecież nie jest Polak. I on leży w wielkim sarkofagu w Alei Zasłużonych. Wielu jest w Alei Zasłużonych komunistycznych zbrodniarzy, poniżej dla przykładu kilka zdjęć…

CZEKAMY NA DEKOMUNIZACJĘ

Grzech żydów i heretyków przeciwko Duchowi Świętemu

 

PODŁUG TEKSTU ŁACIŃSKIEGO WULGATY I PRZEKŁADU POLSKIEGO 

X. JAKUBA WUJKA SI

ŚWIĘTA JEZUSA CHRYSTUSA EWANGELIA WEDŁUG MATEUSZA

ROZDZIAŁ 12

  1. Dlatego powiadam wam: Wszelki grzech i bluźnierstwo będzie odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo wobec Ducha nie będzie odpuszczone.
  2. I ktokolwiek by rzekł słowo przeciwko Synowi człowieczemu, będzie mu odpuszczone, ale kto by mówił przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone, ani w tym wieku, ani w przyszłym.

Wykład X. Jakuba Wujka SJ

  1. Ale bluźnierstwo Ducha. Nie znam, tak ciężkiego grzechu na świecie, którego by Bóg odpuścić nie chciał, albo, za który człowiek na tym świecie nie mógłby odpokutować, jak niektórzy heretycy i po dziś dzień mniemają; ale iż niektóre cięższe grzechy (na przykład to bluźnierstwo żydowskie przeciw jasnym sprawom Ducha Świętego, a także heretyków, którzy chcąc i wiedząc z wielkim uporem uznanej prawdzie się sprzeciwiają, i sprawom Ducha Świętego w Kościele Bożym) bardzo trudno bywają odpuszczone; a iż takim Bóg sprawiedliwie wszystką łaskę odejmuje, aby nie pokutowali. Wszakże jednak między wszystkimi grzechami przeciw Duchowi Świętemu (których sześć znamy) jeden tylko jest, który nie bywa odpuszczony: to jest, zejście z tego świata nie w jedności i posłuszeństwie wobec Kościoła powszechnego, i bez pokuty. Jasno św. Augustyn świadczy tymi słowy: Kto nie wierząc żeby w Kościele były grzechy odpuszczane, gardzi tak wielką hojnością daru Bożego, a w tym zatwardzeniu serca schodzi z tego świata, ten zostaje winien onego nieodpuszczonego grzechu przeciw Duchowi Świętemu. I ten to grzech św. Jan w liście swoim nazywa grzechem aż do śmierci; i za tego, który w nim umiera, modlić się nie należy. Dz. Ap. 7, 51. Rzym. 2, 5. Enchir. c. 28. 1 Jan. 5, 16.

 

  1. Słowo przeciw Synowi człowieczemu. Żydzi grzeszyli słowem przeciw Synowi człowieczemu, kiedy ganili to, co On czynił według człowieczeństwa: zowiąc Go obżartym i pijanicą i przyjacielem grzeszników; że obcował z grzesznymi, i naruszał szabat; i rzeczy tym podobne. Mt. 11, 19. A ten grzech mógł być odpuszczony, gdyż Go sądzili, jako innego, nieznanego człowieka. Ale grzeszyli i bluźnili przeciw Duchowi Świętemu, (którego tu nazywam palcem Bożym, który cuda czynił) kiedy z uporu i ze złości jasne sprawy Boże dotyczące wyrzucania czartów, przypisywali samemu szatanowi. A ten grzech nie może być odpuszczony: co widzimy w potępieniu wszystkich potomków żydowskich aż do dnia dzisiejszego,.

–––––––––––

Biblia Łacińsko-Polska, czyli Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Podług tekstu łacińskiego Wulgaty i przekładu polskiego X. Jakóba Wujka T. J. z komentarzem Menochiusza T. J. przełożonym na język polski. Wydanie X. S. Kozłowskiego Arcybiskupa i Metropolity Mohylowskiego. We czterech tomach in 8-vo maj. (fracta pagina). Wydanie trzecie. Tom IV. Obejmujący Księgi Nowego Testamentu, jako to: Cztery Ewangelie, Dzieje Apostolskie, czternaście listów św. Pawła, list św. Jakóba, dwa listy św. Piotra, trzy listy św. Jana, list św. Judy i Objawienie św. Jana. Wilno 1898, ss. 51; 53-54.

(Pisownię i słownictwo nieznacznie uwspółcześniono).

Modlitwa św. Patryka, która uwalnia od wpływów zła

Pancerz św. Patryka to modlitwa, która uwalnia od wpływów wszelkiego zła. Jest również pomocą w walce ze zniewoleniami i duchowym przygnębieniem.

swpatryk

+++

Pancerz św. Patryka

I

Związuję się dzisiaj

z mocą wielką, jaką daje wzywanie

Boga w Trójcy Przenajświętszej, Ojca, Syna i Ducha Świętego,

z wiarą w Trójcę w Boskiej Jedność,

ze Stworzycielem wszechświata.

Z Odkupicielem człowieka, z Uświęcicielem człowieka,

z Niepokalanie poczętą, Służebnicą Boga Maryją,

Matką Jezusa i Naszą Matką.

II

Związuję się dzisiaj

z mocą Wcielenia, życia i zasług Jezusa Chrystusa,

z mocą męki Jezusa, z mocą Krzyża Świętego

oraz Jego Pogrzebu,

z mocą Jego Zmartwychwstania

oraz Jego Wniebowstąpienia,

z mocą Jego Przyjścia na Dzień Sądu żywych i umarłych.

III

Związuję się dzisiaj

z siłą miłości serafickiej,

z posłuszeństwem anielskim,

z posługą archanielską,

z nadzieją na Zmartwychwstanie, na nagrodę wieczną,

z modlitwą Patriarchów,

z proroctwami Proroków,

z głoszeniem Ewangelii przez Apostołów,

z wiarą Wyznawców,

z czystością Świętych Dziewic,

z czynami prawych ludzi,

ze zbawionymi Duszami.

IV

Związuję się dzisiaj z mocą Nieba,

z jasnością słońca,

z bielą śniegu,

ze wspaniałością ognia,

z prędkością błyskawicy,

z szybkością wiatru,

z głębokością morza,

ze stabilnością ziemi,

z twardością skał.

V

Związuję się dzisiaj

z Bożą siłą, by mną przewodziła,

z Bożą mocą, by mnie podtrzymywała,

z Bożą Mądrością, by mnie pouczała,

z Bożym Okiem, by nade mną czuwało,

z Bożym Uchem, by mnie wysłuchiwało,

z Bożym Słowem, by mi dało mowę,

z Bożą Dłonią, by mnie prowadziła,

z Bożą Droga, by się stała przede mną otwarta,

z Bożą Tarczą, by mnie chroniła,

z Bożą Armią, by mnie broniła:

przed sidłami demonów,

przed popadnięciem w wady,

przed pożądaniem ciała,

przed każdym, kto knuje plany, by mi zaszkodzić,

czy jest on blisko, czy daleko,

czy jest jeden, czy też jest ich wielu.

VI

Wzywam dzisiaj te wszystkie cnoty,

stworzone ku chwale Boga

przeciw wszelkiej wrogiej bezlitosnej sile,

która mogłaby napaść na moje ciało lub duszę,

przeciw oczarowaniom fałszywymi prorokami,

przeciw czarnemu prawu pogaństwa,

przeciw fałszywym prawom herezji,

przeciw podstępom idolatrii,

przeciw czarom kobiet, kowali i magów,

przeciw gnozie i czarnoksięstwu,

przeciw wszelkiej wiedzy, która zaślepia duszę ludzką

i przeszkadza w zbawieniu.

VII

Chryste, chroń mnie dzisiaj

przed trucizną, przed spaleniem,

przed utopieniem, przed zranieniem,

bym mógł otrzymać obfitą nagrodę.

VIII

Chrystus ze mną, Chrystus przede mną,

Chrystus za mną, Chrystus we mnie,

Chrystusa pode mną, Chrystus nade mną,

Chrystus po mojej prawicy, Chrystus po mojej lewicy,

Chrystus, gdy leżę, Chrystus, gdy siedzę, Chrystus, gdy wstaję.

IX

Chrystus w sercu każdego człowieka,

który myśli o mnie ,

Chrystus w ustach każdego człowieka,

który mówi do mnie,

Chrystus w każdym oku,

które mnie widzi,

Chrystus w każdym uchu,

które mnie słyszy.

X

Związuję się dzisiaj

z wielką mocą, jaką daje wzywanie

Trójcy Przenajświętszej, Ojca i Syna i Ducha Świętego,

z wiarą w Trójcę w Jedności,

ze Stworzycielem wszechświata.

Z Odkupicielem Człowieka

Z Uświęcicielem Człowieka

Z Niepokalanie Poczętą, Służebnicą Boga Maryją

z Matką Jezusa

z Matką dla mojej duszy, która zawsze zwycięża, która ściera głowę węża,

z pośredniczką wszelkich łask, z umiłowaną i wywyższoną Bogurodzicą Dziewicą.

XI

Zbawienie przychodzi od Pana,

zbawienie przychodzi od Jezusa Chrystusa:

Niech Twoje Zbawienie, o Panie,

pozostanie z nami na zawsze.

Panuj nade mną Jezu, wokół nas

w Polsce i po całej Ziemi, po wszystkie wieki wieków!

AMEN

XII

Króluj nam Chryste! Zawsze i wszędzie!


Św. Patryk, swoją działalność misyjną w Irlandii rozpoczął ok. roku 432. Dzięki niezwykle silnej osobowości szybko osiągnął pierwsze sukcesy w nawracaniu licznych plemion zamieszkujących wyspę. To jemu przypisuje się zniesienie pogańskich rytuałów praktykowanych przez druidów z Tara. Swoją pracą przyczynił się do ewangelizacji znacznej części kraju, co zaowocowało również ustanowieniem zorganizowanej działalności kościelnej.  Według legendy używał koniczyny jako symbolu  służącego wyjaśnieniu wiernym istoty Trójcy Świętej. W dniu 17 marca obchodzimy wspomnienie św. Patryka, patrona Irlandii.