Fałszywy kościół posoborowy

Posted: 6 grudnia 2017 in Changes

Nikt nie zaprzeczy, że Sobór Watykański Vaticanum II zapoczątkował erę głębokich zmian w Kościele Katolickim. Zmiany te dotyczą istotnych kwestii, których efektem było ustanowienie posoborowej modernistycznej i liberalnej „nowej religii”, która różni się zasadniczo od rzymskiego katolicyzmu. Obowiązkiem każdego katolika, a zwłaszcza kapłanów, jest opieranie się tym zmianom i dążenie do wyrugowania ich z kościołów i instytucji, jak to w przeszłości czynili katolicy starając się przepędzić arianizm, nestorianizm, protestantyzm i wiele innych herezji, jakie próbowały zawładnąć Kościołem Rzymskokatolickim.

Getsemani
Tintoretto – La oración en el huerto de Getsemani

 

Wiarą, którą aż do “Drugiego Soboru Watykańskiego” wyznawano i praktykowano był rzymski katolicyzm, to znaczy, religia i Kościół założony przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, który uznajemy za jedyny, prawdziwy Kościół, poza którym nie ma zbawienia. Każdy musi, zatem przyznać, że aby posoborowa nauka spełniała kryteria prawdziwej rzymskokatolickiej religii, musi być, co do istoty zgodna we wszystkich rzeczach z przed soborową Wiarą i praktyką. Innymi słowy, ażeby legalnie i zgodnie z prawdą podawać się za rzymskokatolickich kapłanów, konieczne jest by istniała zasadnicza ciągłość pomiędzy przed soborową Wiarą i posoborowymi zmianami. Jeśli ta substancjalna ciągłość została zerwana, to wtedy kapłani tracą więź z naszym Panem Jezusem Chrystusem, z Kościołem rzymskokatolickim, z każdym prawdziwym rzymskim Papieżem, jaki zasiadał na tronie Piotrowym, ze wszystkimi świętymi w niebie, w rzeczywistości z każdym katolikiem, jaki poprzedził nas w Wierze. Tracą przynależność do apostolstwa, do jedności wiary, do katolickości i do świętości. Doprawdy, trudno byłoby pomyśleć o czymś bardziej fałszywym, bardziej absurdalnym, bardziej bezużytecznym, mało tego – bardziej niebezpiecznym, niż kapłan, który mieniąc się katolikiem utracił ciągłość ze świętą tradycją rzymskiego katolicyzmu.

Pozostaje, zatem wykazać prawdziwość twierdzenia o braku ciągłości między teraźniejszością a przeszłością, twierdzenia, które niektórym może wydawać się nieprawdopodobne, ale które dla jeszcze innych jest prawdą głęboko pogrzebaną w umysłach i niezwykle ciążącą im na sercu. Ilość dowodów uzasadniających obrane stanowisko jest naprawdę ogromna. Oddanie sprawiedliwości materiałowi dowodowemu, który musi być przedstawiony wymagałoby książki wielotomowej objętości. Przedstawię poniżej przekonujące fakty i argumenty w skróconej formie i jednocześnie zachęcam wszystkich, którzy mogą zainteresować się tym tematem do jego dalszego studiowania i analizowania w różnych książkach, stronach internetowych i opracowaniach.

Oto spis dowodów do dalszej analizy:

  1. Błędy zawarte w Vaticanum II;
  2. Błędy zawarte w Kodeksie Prawa Kanonicznego z 1983 roku oraz grzeszne praktyki usankcjonowane przez ten Kodeks;
  3. Dlaczego Nowa Msza z 1969 roku jest fałszywym i niekatolickim obrzędem, będąc liturgicznym wyrazem zmian posoborowych.
  4. Heteropraxis religii Vaticanum II, tzn. potwierdzenie błędnej natury Vaticanum II przez wspólne obrzędy i praktyki religii Vaticanum II, czy to oficjalnie usankcjonowane i stosowane w praktyce przez jego hierarchię, czy też jedynie zatwierdzone przez przemilczenie na poziomie powszechnym;
  5. W jaki sposób istotnie zmieniono sakramenty, prowadząc w wielu przypadkach albo do ich nieważności albo wątpliwej ważności;
  6. Jak w nowej religii Vaticanum II nie można znaleźć czterech znamion katolickiego Kościoła.

Analiza dotyczyć będzie trzech najważniejszych zmian w elementach religii, a mianowicie doktrynie, liturgii i dyscyplinie, Vaticanum II i następujące po nim zmiany spowodowały zasadniczą zmianę katolickiej Wiary.

Ad.1 - Błędy zawarte w Vaticanum II

“Sobór” ten mieści w sobie cztery główne błędy.

Pierwszą jest herezja ekumenizmu, zawarta w dokumencie Unitatis redintegratio, który głosi, że niekatolickie religie są środkami do zbawienia. Ta błędna doktryna została później wyeksponowana w Catechesi tradendae Jana Pawła II. Twierdzenie to stoi w bezpośredniej sprzeczności z doktryną, że poza Kościołem nie ma zbawienia, którą Papież Pius IX nazwał “najbardziej znanym katolickim dogmatem”. W encyklice Mortalium animos z 1928 roku Papież Pius XI potępił zarówno samą tę koncepcję jak i praktyki ekumeniczne.

Druga herezja dotyczy jedności Kościoła, a mianowicie, że Kościół Chrystusowy nie jest wyłącznie utożsamiany z Kościołem katolickim, lecz jedynie istnieje w nim. Ta błędna doktryna jest zawarta przede wszystkim w dokumencie Lumen gentium, a jego błędne znaczenie potwierdzone zostało w oświadczeniach Jana Pawła II i Benedykta XVI, zwłaszcza w Kodeksie Prawa Kanonicznego z 1983 roku, w Orzeczeniu dotyczącym Kościoła i komunii z 1992 roku oraz w Dyrektorium ekumenicznym. Stoi w sprzeczności z nauką Kościoła katolickiego, zawartą głównie w Satis cognitum Papieża Leona XIII, Mortalium animos Papieża Piusa XI, Mystici Corporis Papieża Piusa XII i w potępieniu “teorii Kościołów siostrzanych” (“Branch Theory”) wydanym przez Święte Oficjum za pontyfikatu Papieża Piusa IX.

Trzecią jest herezja wolności religijnej z dokumentu Dignitatis humanae, który niemal słowo w słowo głosi doktrynę potępioną przez Papieża Piusa VII w Post tam diuturnas, przez Papieża Grzegorza XVI w Mirari vos, przez Papieża Piusa IX w Quanta cura i przez Papieża Leona XIII w Libertas praestantissimum. Nauczanie Vaticanum II o wolności religijnej kwestionuje również królewską godność Jezusa Chrystusa w społeczeństwie opisaną w encyklice Quas primas Papieża Piusa XI oraz stałą postawę i praktykę Kościoła wobec społeczeństwa cywilnego.

Czwarta herezja kolegialności, zmienia monarchiczny ustrój Kościoła katolickiego, którym obdarzył go Boski Zbawiciel. Doktryna Vaticanum II – potwierdzona przez Kodeks Prawa Kanonicznego z 1983 roku, stwierdzający, że podmiotem (posiadaczem) najwyższej władzy w Kościele jest kolegium kardynałów wraz z papieżem – jest sprzeczna ze zdefiniowaną na soborach Florenckim i Watykańskim doktryną.

Ad.2 - Błędy głoszone w Kodeksie Prawa Kanonicznego (1983) 
oraz usankcjonowane przez nią grzeszne praktyki

Kodeks Prawa Kanonicznego (z 1983 r.) zawiera błąd Vaticanum II dotyczący jedności Kościoła, zawarty w dokumencie Lumen gentium. Daje również przyzwolenie na świętokradztwo wobec Najświętszego Sakramentu, poprzez dopuszczenie przyjmowania Komunii świętej przez niekatolików, co jest grzechem śmiertelnym, zezwalając na communicatio in sacris z niekatolikami, co też stanowi śmiertelny grzech oraz zezwalając na przyjmowanie Komunii świętej na rękę i w postawie stojącej. Ponadto, Dyrektorium ekumeniczne z 1993 roku daje zgodę na ekumeniczne praktyki, które Kościół zawsze uznawał za śmiertelnie grzeszne.

Ad.3 - Dlaczego Nowa Msza (1969) jest fałszywą i niekatolicką formą kultu, 
będąc liturgicznym wyrazem błędów Vaticanum II
  • Oryginał Ogólnego Wprowadzenia zawiera błędną definicję Mszy;
  • Powstała ona z wyraźną intencją stworzenia ekumenicznej liturgii, podobającej się protestantom, odartej z katolickich prawd dotyczących kapłaństwa, Ofiary Mszy Świętej i Rzeczywistej Obecności Chrystusa w Świętej Eucharystii;
  • Powstała z udziałem sześciu protestanckich duchownych, co ukazuje heretyckiego ducha towarzyszącego jej powstaniu i opracowaniu;
  • Jej autorzy systematycznie usuwali ze Mszy modlitwy i lekcje nauki, które byłyby obraźliwe dla heretyków;
  • Głosi – zarówno przez pominięcia jak i symbolikę oraz gesty – herezje i błędy dotyczące kapłaństwa, Ofiary Mszy Świętej i Rzeczywistej Obecności Chrystusa w Świętej Eucharystii;
  • Jest najprawdopodobniej nieważna z powodu braku właściwej intencji u tego, kto ją odprawia, a wynikającej – przynajmniej w języku narodowym – z bluźnierczej zmiany słów Chrystusa w formule konsekracji;
  • Pierwsze wydanie w czwartej modlitwie eucharystycznej zawierało ariańską herezję, odnosząc się do Boga Ojca: “Tylko Ty jesteś Bogiem”, bez żadnego odniesienia do pozostałych Osób Trójcy Świętej.
Ad.4 - Heteropraxis religii Vaticanum II

To znaczy, potwierdzenie heretyckiej natury Vaticanum II przez codzienne, powszechne obrzędy i praktyki religii Vaticanum II, czy to urzędowo usankcjonowane i stosowane w praktyce przez jego hierarchię, czy też jedynie milcząco zatwierdzone na poziomie powszechnym. Potwierdzeniem faktu, prawdy, iż Vaticanum II rzeczywiście wprowadził, zaszczepił nową i fałszywą religię do instytucji Kościoła katolickiego jest kontynuowanie przez lata poniższych praktyk. Należą do nich:

  • grzechy przeciwko Pierwszemu Boskiemu Przykazaniu w postaci wszelkiego rodzaju ekumenicznych nabożeństw;
  • duszpasterskie i liturgiczne praktyki, które domyślnie wybaczają homoseksualne grzechy;
  • dziwaczne i bluźniercze aberracje liturgiczne, w których to niekiedy biorą udział nieprzyzwoicie ubrane dziewczęta oraz/lub wykorzystuje się obrzędy wywodzące się z pogaństwa;
  • zniszczenie Sakramentu Małżeństwa przez masowe udzielanie unieważnień oraz podawanie fałszywych powodów ich unieważnienia (tzw. „rozwód kościelny”);
  • domyślne, a czasami jawne, tolerowanie sztucznej kontroli urodzeń;
  • rozpanoszenie się herezji w katolickich seminariach, uniwersytetach i szkołach parafialnych;
  • istotna zmiana Sakramentu Ostatniego Namaszczenia przez udzielanie go tym, którzy nie znajdują się w bezpośrednim niebezpieczeństwie śmierci;
  • praktyka komunii na rękę, skutkująca tym, że to, co jest rzekomo Ciałem i Krwią Chrystusa wielokrotnie traktowane jest w niezwykle świętokradzki sposób.
Ad.5 - Zmiany sakramentów, prowadzących do nieważności 
albo wątpliwej ważności

Wprowadzenie nowego rytu ordynacji biskupich z 1968 roku spowodowało, że konsekracje biskupie w obrządku łacińskim stały się nieważne. Chociaż rzekomo wykorzystuje formę wywodzącą się ze wschodnich rytów, to w rzeczywistości to, co zaczerpnięto z tych obrządków nie jest istotną formą konsekracji biskupa, lecz raczej ceremonią wprowadzenia na urząd patriarchów, którzy zostali już konsekrowani. Obrzęd konsekracji z 1968 roku nie wspomina o łasce biskupiej godności, jako pełni stanu duchownego.

Nie trzeba przypominać ogromu rozmiarów tego problemu, skutkującego tym, że od roku 1968 ważność biskupów obrządku łacińskiego zaczęła stopniowo gasnąć, a wraz z nią ważność kapłanów, których oni próbują wyświęcać. Niezależnie od wszystkich innych rozważań na temat Vaticanum II i jego konsekwencji, ten skutek jest bez porównania najgorszy. To z kolei, unieważniło lub poddaje w wątpliwość ważność wszystkich pozostałych sakramentów z wyjątkiem Sakramentu Chrztu i Małżeństwa.

Ponadto, ważność Mszy została naruszona przez intencję obrzędu, która jest wyrażona w Ogólnym Wprowadzeniu. W dokumencie tym, słowa konsekracji – dotychczas oddzielone od reszty tekstu i drukowane pogrubioną czcionką – są teraz “ustanowieniem narracyjnym”. Lecz jeśli kapłan, nawet ważnie wyświęcony, wymawia te słowa, jako zaledwie w formie narracyjnej, to on nie konsekruje Ciała i Krwi Chrystusa – z powodu braku właściwej intencji. Doprawdy, te właśnie słowa “ustanowienie narracyjne” w odniesieniu do uświęconej deklaracji kapłana – “To jest Ciało Moje” dokonującej Przeistoczenia, są niezbitym dowodem na protestancki charakter posoborowej Nowej Mszy.

Ważność konsekracji wina jest poddana w wątpliwość przez fałszywe tłumaczenie pro multis jako za wszystkich. Każdy z podstawową znajomością oryginalnej greki wie, że jest to błędne tłumaczenie tych najświętszych słów, doprawdy bluźniercze wypaczenie faktycznych słów Chrystusa. Ponieważ możliwe jest, że słowa te są wymagane dla ważności, konsekracja wina w Nowej Mszy staje się wątpliwa, ponieważ to błędne tłumaczenie może stanowić substancjalną zmianę zasadniczej formy.

Ad.6 - W nowej religii Vaticanum II nie można znaleźć czterech znamion 
katolickiego Kościoła

Cztery znamiona Kościoła, wymienione w nicejskim wyznaniu wiary, stanowią zasadniczą charakterystykę prawdziwego Kościoła Chrystusowego, którymi to odróżnia się od fałszywych sekt. Ale właśnie tych czterech znamion – jeden, święty, katolicki i apostolski – brakuje religii Vaticanum II.

Nowa religia nie jest święta z powodu:
Primo) publicznego wyznawania i promulgaowania herezji zarówno, co do wiary jak i moralności;
Secundo) fałszywych i złych zasad dyscyplinarnych;
Tercjo) ciężkich grzechów przeciwko Pierwszemu Przykazaniu, które to w imię ekumenizmu toleruje i promuje.

Nowa religia nie jest jedna, ponieważ jedność wiary została w niej zupełnie zniszczona. Utraciła jedność wiary z minionymi wiekami Kościoła, gdyż zerwała ze starożytnymi doktrynami. Nie posiada ponadto żadnej jedności wiary w swoim obrębie. Doprawdy, pozwala się na wszelkie doktrynalne odchylenia. Jedynym doktrynalnym grzechem po Vaticanum II jest przylgnięcie do katolickiej Wiary, jako jedynej, prawdziwej Wiary.

Nowa religia nie jest katolicką, czyli powszechną, gdyż bez jedności doktryny, bez spójności z przeszłością, katolickość jest niemożliwa. Katolickość nie jest niczym innym jak byciem czymś jednym, tj., jedną wiarą, jedną dyscypliną i jedną liturgią, zastosowaną do wszystkich miejsc i czasów na świecie. Lecz już wykazałem zerwanie z przeszłością dokonane na tyle różnych sposobów, jak również wewnętrzny doktrynalny, dyscyplinarny i liturgiczny chaos, który obecnie istnieje w nowej religii. Dlatego też, nie ma ona żadnego znamiona katolickości.

I w końcu, nie ma apostolskiego charakteru. Religia Vaticanum II rozwiązała więzy jedności z Apostołami w doktrynie, kulcie i dyscyplinie. Przerwała linię ciągłości apostolskiej przez nieważne konsekracje biskupów. Zmieniła apostolską konstytucję Kościoła katolickiego zmieniając pojęcie i rolę rzymskiego Papieża.

Krótko mówiąc, nowa religia to nic innego jak niekatolicka „sekta”, tylko jedna z wielu, które pojawiły się na przestrzeni minionych dwóch tysięcy lat starając się zmienić Kościół Chrystusowy.

Katolicki Kościół został w opłakany sposób zredukowany do niewielkiej liczby wiernych, którzy zdecydowali się stawić opór nawałnicy modernizmu, tak energicznie potępionego przez świętego Piusa X.

Lekarstwo na liberalizm: "Wszystko odnowić w Chrystusie"

Im większe zło, tym większe lekarstwa! Ale czym będzie można uleczyć raka czy też AIDS w Kościele? Odpowiedź jest oczywista: należy zastosować najskuteczniejsze środki proponowane przez papieży przeciwko nowoczesnym błędom, a mianowicie:

Filozofię tomistyczną

Rzeczywiście, zdrowy rozsądek, wsparty, wzmocniony i podniesiony przez prawdy wiary, przynagla nas do umieszczenia tej pierwszej Istoty na szczycie rzeczywistości, według objawionej definicji św. Tomasza: Ego sum qui sum: „Jestem, który jestem” [Wj 3:14]. Wiecie z pewnością, że Mojżeszowi, który spytał Boga o Jego imię, Bóg odpowiedział: „Jestem, który jestem”, co oznacza: Jestem Ten, który istnieje sam przez siebie, posiadam istnienie dzięki sobie. W jakiej pokorze powinno nas utrzymywać to rozważanie! Powinno nas przeniknąć nicością, którą jesteśmy w oczach Boga! „Jestem, który jestem, ty jesteś, która nie jesteś”, tak powiedział nasz Pan do pewnej świętej duszy. Jakże to prawdziwe! Im bardziej człowiek przenika tę zasadę najprostszej filozofii, tym lepiej zajmuje swoje prawdziwe miejsce przed Bogiem.

Zdrową teologię

Oprócz mądrości naturalnej, czyli zdrowej filozofii, ten, kto pragnie uchronić się przed posoborowym liberalizmem, będzie musiał poznać wiedzę nadprzyrodzoną, którą jest teologia. Otóż Kościół, w celu osiągnięcia dogłębnej wiedzy porządku nadprzyrodzonego, przede wszystkim poleca filozofię św. Tomasza. Kto lepiej od św. Tomasza, wykazał, że porządek nadprzyrodzony nieskończenie wykracza poza wymogi porządku naturalnego? Święty Tomasz pokazuje nam (tu na ziemi możemy tego doświadczyć jedynie w mglistym świetle wiary) jak nasz Pan, przez Jego odkupieńczą Ofiarę, dzięki Jego zasługom, podniósł naturę odkupionych, poprzez uświęcająca łaskę, poprzez chrzest i inne sakramenty, poprzez świętą ofiarę Mszy. W Boskim wyznaniu, jeżeli ktoś prawdziwie posiada wiarę, posiada również gesty z niej wynikające. Mówiąc precyzyjnie, oskarżamy całą nową reformę liturgiczną o to, że wytwarza postawy, które nie są postawami wiary. Ta reforma narzuciła nam naturalistyczne i humanistyczne wyznanie. Właśnie, dlatego ludzie obawiają się klękać. Nie chcą już wyrażać adoracji, która należy się Bogu. Pragną zredukować sacrum do profanum. Jest to najbardziej odczuwalna rzecz dla osób, które mają kontakt z nową religią posoborową. Uważają, że jest ona nudna, że nie podnosi ich [na duchu] i nie zawiera już żadnych tajemnic.

Zdrowa teologia wzmocni nasze przekonanie wiary: nasz Pan Jezus Chrystus jest Bogiem – to centralna prawda wiary: Boskość Jezusa. Wtedy służymy naszemu Panu, jako Bogu, a nie jako zwykłemu człowiekowi. Bez wątpienia, uświęceni zostaliśmy przez Jego człowieczeństwo, przez uświęcającą łaskę, która wypełniała Jego świętą duszę. To są przyczyny, dla których powinniśmy mieć nieskończony szacunek dla Jego Świętego Człowieczeństwa.

Dlatego, z tej pierwszej prawdy wiary, Boskości naszego Pana Jezusa Chrystusa, wywodzi się druga prawda wiary: Jego królowanie, a zwłaszcza Jego Królestwo nad społeczeństwami, a także posłuszeństwo ze strony społeczeństw Woli Jezusa Chrystusa, poddanie prawa świeckiego, które musi być ustanowione, prawu naszego Pana Jezusa Chrystusa. Czy nasz Pan chce czegoś innego poza tym, żeby Jego odkupieńcza ofiara przeniknęła świeckie społeczeństwo! Czym jest chrześcijańska cywilizacja, czym jest chrześcijaństwo, jeżeli nie wcieleniem Krzyża naszego Pana Jezusa Chrystusa w życie całego społeczeństwa! To właśnie nazywa się społecznym panowaniem naszego Pana. Dzisiaj, w obliczu liberalizmu, tę właśnie prawdę musimy głosić z największym zapałem.

Kolejną, drugą konsekwencją Boskości Jezusa Chrystusa jest fakt, iż Jego Odkupienie nie jest jedną z możliwości [osiągnięcia] życia wiecznego! On jest [jedyną] Drogą, Prawdą i Życiem! On jest bramą! On sam mówi w ten sposób:

„Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę”. [J 10, 7–10]

On jest jedyną drogą zbawienia dla każdego człowieka. Św. Piotr ogłasza: „I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni”. [Dz 4, 12]

Otóż w naszych czasach tę prawdę należy jak najbardziej podkreślać, w obliczu fałszywego ekumenizmu o liberalnej naturze, który zapewnia nas, że wartości zbawienne są w każdej religii, i że jest to jedynie kwestia ich rozwijania. Jeżeli to byłaby prawda, to jakim dobrem byliby misjonarze? Właśnie, dlatego, że poza Jezusem Chrystusem nie ma zbawienia, Kościół jest ożywiany duchem misyjnym, który jest szczególnym duchem wiary.

Zdrowe Prawo

Do filozofii i teologii koniecznie należy dodać trzecią dyscyplinę, która zamieni wielkie prawdy porządku naturalnego i porządku nadprzyrodzonego w zasady prawne. Liberalizm, faktycznie, nawet w swych najbardziej umiarkowanych formach, głosi prawa człowieka bez Boga. Prawdę mówiąc, istnieją tylko takie prawa człowieka, które są mu pomocą w poddaniu się prawom Boga! Tę samą prawdę wyraża twierdzenie, że prawo nakazujące, prawo świeckie, musi opierać się na prawie naturalnym. Papież Pius XII nalegał na tę zasadę, przeciwko błędowi prawnego pozytywizmu, który czyni z arbitralnej woli człowieka źródło prawa.

Jest także prawo nadprzyrodzone: prawa Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła, prawa dusz odkupionych krwią Jezusa Chrystusa. Prawa Kościoła i dusz chrześcijańskich względem państwa tworzą to, co nazwaliśmy publicznym Prawem Kościoła. Ta nauka została praktycznie unicestwiona przez soborową Deklarację o wolności religijnej.

Zdrowa Wiara

Papież Benedykt XVI przywrócił do pełni praw Mszę według rytu trydenckiego. Oznacza to, że wszyscy wierni mogą brać udział w Mszach Świętych wg. rytu Trydenckiego (Łacińskich). Określenie „Msza trydencka”, „ryt trydencki” pochodzi stąd, że papież św. Pius V w 1570 r. wprowadził jednolity obrzęd Mszy dla całego Kościoła łacińskiego właśnie na polecenie Soboru Trydenckiego. Mszy zwanej „trydencką” nie stworzono ani na Soborze, ani po nim. To po prostu już wcześniej istniejący ryt rzymski, kształtujący się od starożytności, który skodyfikowano i nakazano jego upowszechnienie w miejsce zniesionych rytów lokalnych, które nie mogły wykazać się rodowodem starszym niż 200 lat (przypuszczano, że w ciągu poprzednich 200 lat mogły wkraść się do nich treści niezgodne z nauczaniem Kościoła). Dlatego bardziej właściwe jest posługiwanie się innymi określeniami, jak np. Msza w starszej (nadzwyczajnej) formie rytu rzymskiego, Msza według „usus antiquior”. Podstawową różnicą, na którą zwróciłby uwagę zwykły obserwator, jest: odwrócenie księdza w stronę ludzi, odejście od łaciny i chorału gregoriańskiego i zmiana miejsca krzyża ołtarzowego.

Miejsca i terminy regularnych celebracji Mszy Św. w języku łacińskim w Warszawie:

  • Strona Duszpasterstwa Wiernych Tradycji Łacińskiej – http://mszatrydencka.waw.pl
  • Kościół pw. Św. Klemensa, Warszawa, ul. Karolkowa 49, każda niedziela godz. 14.00
  • Kościół Św. Barbary, ul. Nowogrodzka 51, każda 3 niedziela miesiąca, godz. 13.00
  • Kościół Św. Patryka, Gocław, ul. Rechniewskiego, każda 3 niedziela miesiąca, godz. 14.00 w Kościele – Zapraszamy.
  • Kościół Św. O. Pio, Gocław, ul. Fieldorfa 1, sobota godz. 18.00 (łacińska) – [zobacz]
Podsumowanie

Nie mogę inaczej zrozumieć tej całej ślepoty, niż jako wypełnienia się przepowiedni świętego Pawła, która mówi o apostatach czasów ostatecznych: Bóg sam, mówi święty Paweł, „dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu”. Czyż może być większa kara niż hierarchia, która zagubiła swoją drogę! Jeżeli wierzyć s. Łucji, to jest temu, co Matka Boża przepowiedziała w trzeciej części objawień fatimskich: Kościół i jego hierarchia ulegną „diabelskiej dezorientacji”. Według s. Łucji, obecny kryzys odpowiada walce Niewiasty przeciwko Smokowi w Apokalipsie. Najświętsza Dziewica zapewnia nas, że na końcu tej walki „Jej Niepokalane Serce zatryumfuje”. Święta Dziewica Maryja odniesie zwycięstwo. Zatryumfuje nad wielką apostazją, owocem liberalizmu. Musimy budować, gdy inni burzą. Zniszczone cytadele należy odbudować, należy odtworzyć bastiony wiary: przede wszystkim świętą ofiarę Mszy wszystkich czasów, która formuje świętych. Następnie nasze kościoły, które są naszymi prawdziwymi parafiami, nasze klasztory, nasze liczne rodziny, nasze przedsiębiorstwa, wierne społecznej doktrynie Kościoła, naszych polityków motywowanych do prowadzenia polityki Jezusa Chrystusa – to jest cała tkanka chrześcijańskiego życia społecznego, chrześcijańskich zwyczajów, chrześcijańskich odruchów, które musimy przywrócić na skalę pożądaną przez Boga, w czasie kiedy Bóg tego zechce. Wszystkiego, co wiem, uczy nas wiara: nasz Pan Jezus Chrystus musi tu panować. Teraz, a nie tylko na końcu świata, jak chcieliby liberałowie!

Ojcze nasz, niech przyjdzie Królestwo Twoje!

Niech żyje Chrystus Król!

Duchu Święty, napełnij serca swoich wiernych!

O Maryjo, bądź naszą Królową, my należymy do Ciebie!

AMEN

 

 

Komentarze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s